O sile pasji w chorobie – historia Pani Kasi połączona ze zbiórką

DATKI NA POKRYCIE KOSZTÓW DALSZEJ DIAGNOSTYKI PANI KATARZYNY MOŻNA WPŁACAĆ NA KONTO FUNDACJI: 73 1600 1462 1803 1895 1000 0001. W TYTULE PRZELEWU NALEŻY WPISAĆ: “DLA PANI KASI”

Pani Kasia to pasjonatka rękodzieła, osoba o dużej wrażliwości, miłośniczka zwierząt, lekarz weterynarii oraz mama dwójki dzieci. Obecnie zmaga się z dużym prawdopodobieństwem z rzadką chorobą. Jej twórcza pasja miała swój początek w dzieciństwie. Zainspirowana przez babcię, która wyszywała, szydełkowała i robiła na drutach. Pani Kasia również zaczęła uczyć się tego rzemiosła.

W kolejnych latach próbowała także innych form rękodzielniczych, takich jak tworzenie biżuterii, decoupage czy szycie. Jednak szydełkowanie było zawsze ulubioną formą rękodzieła, chociażby z tego względu, że zawsze można było je zabrać ze sobą. Pasja ta pomagała młodej kobiecie w wielu trudnych momentach w życiu. Potrafiła być odskocznią, a także sposobem na odstresowanie. W dzieciństwie oraz wczesnej młodości często słyszała od wielu lekarzy, że jej objawy chorobowe są dziwne, nietypowe, a czasem że to, co czuje, jest niemożliwe, albo że taka jest jej uroda. Kiedy w klasie maturalnej straciła jedną nerkę, mimo świetnej opieki pielęgniarek i dużego zaangażowania lekarzy, usłyszała, że jej przypadek jest niezwykle rzadki i zostanie opublikowany. Cała sytuacja utrudniała pogodzenie się z odmiennością i niezrozumieniem wśród części personelu medycznego. Właśnie dlatego tak ważna była pasja. Pomagała ona na chwilę zapomnieć o tym, co trudne.

Na poniższym zdjęciu Pani Kasia oraz jej rękodzieło:

Komplikacje zdrowotne nie przeszkodziły w zdobyciu wymarzonego wykształcenia. W trakcie trudnych studiów nasza podopieczna używała rękodzieła jako formy relaksu. Szydełkowanie pomagało również odreagować stresującą pracę weterynarza. Mimo dużej siły i wewnętrznych zasobów Pani Katarzyny, zmaganie się z wyzwaniami zdrowotnymi oraz poszukiwanie diagnozy było trudnym i skomplikowanym procesem, wymagającym wiele energii i nadziei, których coraz częściej brakowało. Po szczególnym życiowym kryzysie i po zdiagnozowaniu depresji, bohaterka artykułu udała się na terapię, co pomogło poradzić sobie z ciężkimi emocjami i trudnymi doświadczeniami z systemem opieki zdrowotnej. Świadomość lekarzy na temat chorób rzadkich kiedyś była znacznie mniejsza niż jest teraz. Skutkowało to tym, że w przeszłości często dawało o sobie znać poczucie niewystarczającego wsparcia ze strony pracowników systemu opieki zdrowotnej. Jednak mimo tego żalu z przeszłości pani Katarzyna nie poddała się. Uświadomiła sobie, że pora zawalczyć o siebie ponownie, szczególnie, że dziwne objawy zaczęły się nasilać. Dzięki zaufaniu do swojej intuicji, wykorzystaniu własnej wiedzy medycznej oraz znalezieniu właściwych lekarzy sprawy zaczęły iść do przodu. W końcu pojawili się specjaliści, którzy słuchali, kiedy mówiła o swoich uczuciach i podejrzeniach odnośnie choroby. To doświadczenie pomogło przywrócić bohaterce tego artykułu wiarę w ludzi. Udało się to również m.in. dzięki wsparciu finansowemu rodziny. To umożliwiło pacjentce podjęcie leczenia w szpitalu prywatnym. Pani Kasia miała obawy co do kosztów takiego leczenia. Ostatecznie postanowiła jednak, że zadbanie o siebie jest najważniejsze.

Duża nadzieja pojawiła się również w momencie, kiedy Pani Katarzyna znalazła neurolożkę, która wskazała kierunek, w jakim powinna postępować dalsza diagnostyka. Zaleciła też zrobienie badania genetycznego WES. Badanie to umożliwia zdiagnozowanie niemal wszystkich chorób genetycznych o znanym uwarunkowaniu. Jest ono również niestety wysoko kosztowne, ponieważ cena wiarygodnego i pełnego badania mieści się w zakresie około 15 tys. zł, a czasem nawet do 20 tys. zł. Obecnie Pani Kasia nie jest w stanie pozwolić sobie na kolejny tak duży wydatek. Kładzie jednak dużą nadzieję w tym, że znajdą się życzliwi ludzie, którzy poczują chęć i sens we wsparciu jej w tym zakresie, co spowoduje ogromny krok do przodu ku znalezieniu diagnozy, a tym samym skuteczniejszemu leczeniu choroby. Jeżeli tak samo jak nas porusza Cię historia Pani Kasi i chcesz dołożyć swoją cegiełkę do wsparcia w znalezieniu diagnozy, zachęcamy Cię do wpłaty na zbiórkę. Darczyńcy wpłacający kwotę powyżej 150 zł zostaną również obdarowani jednym z pięknych dzieł Pani Kasi. Przykłady twórczości naszej bohaterki znajdziesz na poniższych zdjęciach.